Jaki konkurs był za czasów Marii Fołtyn, a jaki jest dzisiaj? Na pewno zmienił się nieco kształt jury…
Pani Maria Fołtyn do jury zapraszała wielkich śpiewaków – np. jego przewodniczącą w pierwszej edycji była Teresa Żylis-Gara. Przez lata tworzyły go takie znakomitości jak Eva Martón, Régine Crespin, Jadwiga Rappé, Wiesław Ochman, Helena Oliveira, Mirella Freni, Zdzisława Donat i wiele innych. W 2013 r. prezydentką konkursu została gwiazda sceny operowej Aleksandra Kurzak i to ona miała duży wpływ na nowy kształt jury. Zaproponowała, aby większość tego grona stanowili managerowie, dyrektorzy teatrów i agenci. Dzięki jej kontaktom mogliśmy zaprosić do niego wybitne osobistości, na przykład dyrektora ds. obsad w Royal Opera House Covent Garden w Londynie Petera Mario Katonę. Oczywiście, większość członków jury ma wykształcenie muzyczne. Nadal – choć w mniejszości – zasiadają w nim również znakomici śpiewacy, wśród nich: Izabela Kłosińska, Olga Pasiecznik i Mariusz Kwiecień.
W Konkursie Moniuszkowskim rywalizują młodzi śpiewacy. Co oznacza dla nich udział i wygrana w nim?
I jedno, i drugie może być trampoliną do sukcesu. Konkursy wokalne dają młodym artystom – przede wszystkim śpiewakom, lecz także pianistom – możliwość pełnej ekspozycji ich talentu. Teraz, gdy wydarzenie jest transmitowane online, tym bardziej się to sprawdza. Udział w Konkursie Moniuszkowskim jest jak przesłuchanie w kilku teatrach równocześnie. To działa w dwie strony, bo ci, którzy poszukują nowych talentów do swoich zespołów czy projektów, często znajdują je właśnie tutaj.
Wśród laureatów konkursu jest wiele gwiazd, choćby wspomniana Aleksandra Kurzak, która wygrała go w 1998 r. A jak rozwijają się kariery zwycięzców młodszych edycji? Jakub Józef Orliński, laureat drugiej nagrody w 2016 r., to już artysta dobrze znany, nie tylko wśród wielbicieli opery…
Tamta, 9. edycja była w ogóle wyjątkowa, bo w finałach mieliśmy dużo świetnych polskich śpiewaków. Pierwsze miejsce zdobył wówczas Andrzej Filończyk, który choć obecnie zaledwie 30-letni, ma już ustabilizowaną pozycję w świecie operowym. To samo można powiedzieć o Krzysztofie Bączyku, który został wówczas – proroczo – wyróżniony nagrodą dla najbardziej obiecującego polskiego głosu. Obfitujące w wielkie talenty mieliśmy również kolejne edycje konkursu w latach 2019 i 2022. Ówcześni laureaci, m.in.: Gihoon Kim, Piotr Buszewski, Gabriela Legun, Zuzanna Nalewajek, Szymon Mechliński, Nombulelo Yende i Juliana Grigoryan to dziś znane nazwiska.
O Konkursie Moniuszkowskim mówi się, że jest on trudniejszy od innych tego typu rywalizacji. Dlaczego?
Przede wszystkim bazuje na polskim repertuarze. W końcu jedną z jego misji jest popularyzacja polskiej muzyki wokalnej na arenie międzynarodowej, a ona – z różnych względów – wciąż jest w świecie mało znana. Uczestnicy rywalizacji muszą wykonać m.in. polską arię i choć dopuszczamy możliwość śpiewania utworów w przekładach, większość decyduje się zmierzyć z oryginałem. Język polski w kontekście interpretacji niektórych arii „Halki” jest wręcz krwisty, trafia do serc publiczności. Dla śpiewaków z zagranicy jest to sprawdzian, lecz zdarzają się prawdziwe perły. Laureat wielu nagród 10. edycji konkursu Long Long (Zhang) z Chin zaśpiewał arię Stefana z opery „Straszny Dwór” Stanisława Moniuszki fenomenalnie, z nienaganną dykcją i ze zrozumieniem treści. W tegorocznym finale mieliśmy śpiewaków z Armenii i z Wielkiej Brytanii, którzy znakomicie wykonali w języku polskim zarówno arie, jak i pieśni.
Oprócz nagród głównych w konkursie można zdobyć także nagrody specjalne i pozaregulaminowe, w tym nagrodę dla wybitnej osobowości muzycznej. Czyli dla kogo?
Osobowość muzyczna to bardzo szeroki termin. Jej wybitność może się różnorako przejawiać. Patronka tej nagrody, Ewa Podleś, była śpiewaczką najwyższych lotów, artystką bardzo charyzmatyczną. Miała talent, charakter i wielkie umiejętności wokalne, przez które tę swoją niezwykłą osobowość wyrażała. To wszystko wespół świadczyło o wyjątkowej mocy jej przekazu. Tego też szukamy wśród młodego pokolenia śpiewaków i śpiewaczek.