Sense of Beauty

 
Świat Dr Irena Eris

Wstęp do sławy

Tak można określić Międzynarodowy Konkurs Sztuki Wokalnej im. Stanisława Moniuszki. O jego historii, tradycjach, związanych z nim wyzwaniach i szansach rozmawiamy z jego dyrektorką Beatą Klatką. W tym roku partnerem wydarzenia po raz pierwszy była marka Dr Irena Eris.

​Rozmawiała: Monika Midura-Dzika
Udział w Konkursie Moniuszkowskim jest jak przesłuchanie w kilku teatrach równocześnie.
Maria Fołtyn. Fot. archiwum ORFEO Fundacji im. Bogusława Kaczyńskiego.
Konkurs Moniuszkowski, który w czerwcu br. odbył się już po raz 12., to inicjatywa wyjątkowej artystki i kobiety...
Pani Maria Fołtyn była wybitną śpiewaczką, legendarną odtwórczynią partii Halki, a także reżyserką operową – osobą niebywale kreatywną, pełną pasji i bezgranicznej miłości do muzyki Stanisława Moniuszki. Doprowadziła do realizacji jego najsłynniejszego dzieła w wielu krajach, m.in. w Turcji, Meksyku i na Kubie. Udało się jej zapalić do pomysłu zorganizowania konkursu jego imienia ludzi z różnych zakątków świata.

Poznała ją pani osobiście?
Miałam zaszczyt i wielką przyjemność spotykania się z nią w 2012 r., kiedy powołano mnie na stanowisko dyrektorki wykonawczej Konkursu Moniuszkowskiego. Pani Maria Fołtyn była już wówczas jego dyrektorką honorową. Od chwili, gdy się poznałyśmy, regularnie ją odwiedzałam, niemal do jej śmierci. Z życzliwością wprowadzała mnie w „zaklęte rewiry” konkursu.

Wcześniej sporo słyszałam o jej dość porywczym i czasami kapryśnym charakterze. Mnie jednak było dane poznać wyłącznie głęboką, magiczną stronę jej natury. Gdy z nią przebywałam, odnosiłam czasem wrażenie, jakbym oglądała spektakl lub film – ludzi z takimi fantazją, charyzmą i rozmachem już się nie spotyka. Tajemnicą pozostanie, skąd miała tak tytaniczną moc i siłę przebicia, by w 1992 r. stworzyć ten konkurs – dzieło jej życia, nasze dobro narodowe. Pielęgnowanie spuścizny po niej to wielki zaszczyt, lecz również wyzwanie i zobowiązanie – powierzoną mi misję staram się wypełniać jak najrzetelniej.
Laureatka m.in. Nagrody im. Ewy Podleś dla wybitnej osobowości muzycznej Mariana Poltorak. Fot. Karpati & Zarewicz.
Jaki konkurs był za czasów Marii Fołtyn, a jaki jest dzisiaj? Na pewno zmienił się nieco kształt jury…
Pani Maria Fołtyn do jury zapraszała wielkich śpiewaków – np. jego przewodniczącą w pierwszej edycji była Teresa Żylis-Gara. Przez lata tworzyły go takie znakomitości jak Eva Martón, Régine Crespin, Jadwiga Rappé, Wiesław Ochman, Helena Oliveira, Mirella Freni, Zdzisława Donat i wiele innych. W 2013 r. prezydentką konkursu została gwiazda sceny operowej Aleksandra Kurzak i to ona miała duży wpływ na nowy kształt jury. Zaproponowała, aby większość tego grona stanowili managerowie, dyrektorzy teatrów i agenci. Dzięki jej kontaktom mogliśmy zaprosić do niego wybitne osobistości, na przykład dyrektora ds. obsad w Royal Opera House Covent Garden w Londynie Petera Mario Katonę. Oczywiście, większość członków jury ma wykształcenie muzyczne. Nadal – choć w mniejszości – zasiadają w nim również znakomici śpiewacy, wśród nich: Izabela Kłosińska, Olga Pasiecznik i Mariusz Kwiecień.

W Konkursie Moniuszkowskim rywalizują młodzi śpiewacy. Co oznacza dla nich udział i wygrana w nim?
I jedno, i drugie może być trampoliną do sukcesu. Konkursy wokalne dają młodym artystom – przede wszystkim śpiewakom, lecz także pianistom – możliwość pełnej ekspozycji ich talentu. Teraz, gdy wydarzenie jest transmitowane online, tym bardziej się to sprawdza. Udział w Konkursie Moniuszkowskim jest jak przesłuchanie w kilku teatrach równocześnie. To działa w dwie strony, bo ci, którzy poszukują nowych talentów do swoich zespołów czy projektów, często znajdują je właśnie tutaj.

Wśród laureatów konkursu jest wiele gwiazd, choćby wspomniana Aleksandra Kurzak, która wygrała go w 1998 r. A jak rozwijają się kariery zwycięzców młodszych edycji? Jakub Józef Orliński, laureat drugiej nagrody w 2016 r., to już artysta dobrze znany, nie tylko wśród wielbicieli opery…
Tamta, 9. edycja była w ogóle wyjątkowa, bo w finałach mieliśmy dużo świetnych polskich śpiewaków. Pierwsze miejsce zdobył wówczas Andrzej Filończyk, który choć obecnie zaledwie 30-letni, ma już ustabilizowaną pozycję w świecie operowym. To samo można powiedzieć o Krzysztofie Bączyku, który został wówczas – proroczo – wyróżniony nagrodą dla najbardziej obiecującego polskiego głosu. Obfitujące w wielkie talenty mieliśmy również kolejne edycje konkursu w latach 2019 i 2022. Ówcześni laureaci, m.in.: Gihoon Kim, Piotr Buszewski, Gabriela Legun, Zuzanna Nalewajek, Szymon Mechliński, Nombulelo Yende i Juliana Grigoryan to dziś znane nazwiska.

O Konkursie Moniuszkowskim mówi się, że jest on trudniejszy od innych tego typu rywalizacji. Dlaczego?
Przede wszystkim bazuje na polskim repertuarze. W końcu jedną z jego misji jest popularyzacja polskiej muzyki wokalnej na arenie międzynarodowej, a ona – z różnych względów – wciąż jest w świecie mało znana. Uczestnicy rywalizacji muszą wykonać m.in. polską arię i choć dopuszczamy możliwość śpiewania utworów w przekładach, większość decyduje się zmierzyć z oryginałem. Język polski w kontekście interpretacji niektórych arii „Halki” jest wręcz krwisty, trafia do serc publiczności. Dla śpiewaków z zagranicy jest to sprawdzian, lecz zdarzają się prawdziwe perły. Laureat wielu nagród 10. edycji konkursu Long Long (Zhang) z Chin zaśpiewał arię Stefana z opery „Straszny Dwór” Stanisława Moniuszki fenomenalnie, z nienaganną dykcją i ze zrozumieniem treści. W tegorocznym finale mieliśmy śpiewaków z Armenii i z Wielkiej Brytanii, którzy znakomicie wykonali w języku polskim zarówno arie, jak i pieśni.

Oprócz nagród głównych w konkursie można zdobyć także nagrody specjalne i pozaregulaminowe, w tym nagrodę dla wybitnej osobowości muzycznej. Czyli dla kogo?
Osobowość muzyczna to bardzo szeroki termin. Jej wybitność może się różnorako przejawiać. Patronka tej nagrody, Ewa Podleś, była śpiewaczką najwyższych lotów, artystką bardzo charyzmatyczną. Miała talent, charakter i wielkie umiejętności wokalne, przez które tę swoją niezwykłą osobowość wyrażała. To wszystko wespół świadczyło o wyjątkowej mocy jej przekazu. Tego też szukamy wśród młodego pokolenia śpiewaków i śpiewaczek.
12. edycja Konkursu Moniuszkowskiego była rekordowa pod względem liczby chętnych do udziału w nim. Z których krajów wpłynęło najwięcej zgłoszeń?
Rzeczywiście, otrzymaliśmy niemal 500 zgłoszeń. A geografia konkursu nieco się zmieniła. Po raz drugi z możliwości udziału w nim zostali wykluczeni Rosjanie. Utrzymujemy to stanowisko od 2022 r. i nie wyobrażamy sobie, by było inaczej. Najwięcej zgłoszeń do tegorocznej edycji nadeszło z Polski i… z Chin.

Pomówmy o pewnej konkursowej tradycji. Podobno uczestnicy są zakwaterowywani nie w hotelach, lecz u zaprzyjaźnionych z organizatorami rodzin…
Tak, i choć takie pomysły biorą się zwykle z oszczędności, to w przypadku Konkursu Moniuszkowskiego ma to swoje dobre strony. Chciałabym o tym szczególnym zwyczaju nagrać audycję, przeprowadzić rozmowy z rodzinami, które goszczą śpiewaków. To właśnie one mają z tego największą frajdę. W tym roku syn państwa, którzy gościli jedną ze śpiewaczek, tak zachwycił się pasją tej dziewczyny, że kupił pakiet biletów do opery na nowy sezon. Oczywiście, utrzymujemy stały kontakt z tymi rodzinami, zapraszamy je na spektakle i inne wydarzenia.

Jak wygląda praca przy organizacji konkursu. Od czego się zaczyna i na czym kończy?
Zacznę od końca, ponieważ minęły już dwa miesiące od zakończenia 12. edycji, a my wciąż dopełniamy formalności i jeszcze chwilę to potrwa. Jeśli chodzi o działania artystyczne, to w grudniu, jeszcze w ramach tegorocznego konkursu, otworzymy wystawę poświęconą jego byłym jurorom i wielkim artystom – Ewie Podleś i Jerzemu Marchwińskiemu. Być może uda nam się zorganizować koncert z udziałem laureatów. Prace nad kolejną edycją rozpoczynamy 2 lata wcześniej. Za każdym razem wprowadzamy do konkursu nowe elementy. Mam na myśli m.in. identyfikację wizualną, a także strukturę systemu nagradzania – w tym roku odeszliśmy od podziału nagród głównych na kategorie męską i żeńskąustanowiliśmy również nagrodę pieniężną za samo wejście do finału. Zespół organizacyjny powołujemy tuż przed startem konkretnych działań i ogromną rolę odgrywają w nim wolontariusze. Nieprzerwanie zaś pracujemy na rzecz obecności konkursu w świadomości środowisk operowych i publiczności. Niedawno gościłam na przesłuchaniach IMA, czyli International Meistersinger Academy, i tuż po nich otrzymałam wiadomość od niemieckiego śpiewaka, który poprosił mnie o zasugerowanie mu repertuaru na przyszłe eliminacje.

Jest pani nie tylko dyrektorką Konkursu Moniuszkowskiego, lecz także kierowniczką Akademii Operowej. Na czym polega ten program?
Jego początki wiążą się z naszą obecnością w Europejskiej Sieci Akademii Operowych [ENOA – European Network of Opera Academies – przyp. red.], której jednym z pomysłodawców i założycieli był dyrektor Teatru Wielkiego – Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski. Dzięki przynależności do kręgu instytucji ENOA od 2011 r. korzystaliśmy z dofinansowania ze środków UE na organizację warsztatów, koncertów i spektakli z udziałem młodych artystów. Zapraszaliśmy na nie młodzież z zagranicy, a nasi śpiewacy, dyrygenci, reżyserzy i pianiści mogli brać udział w podobnych zajęciach w instytucjach partnerskich. Działalność Akademii Operowej właśnie na tym polega. Mamy pod opieką grupę młodych artystów, którzy są wybierani podczas corocznych przesłuchań. Organizujemy dla nich warsztaty, angażujemy ich do spektakli w naszym teatrze, a także polecamy innym instytucjom w Polsce i za granicą. Stałymi pedagogami w programie są śpiewaczki
Izabela Kłosińska i Olga Pasiecznik oraz pianiści Sophia Muñoz, Katelan Trần Terrell i Michał Biel. Lista pedagogów gościnnych jest bardzo długa, więc wymienię kilka nazwisk: Mariusz Kwiecień, Hedwig Fassbender, Edith Wiens, Andreas Scholl, Lech Napierała i Tomasz Konieczny. Grono absolwentów akademii jest tak liczne, że to temat na osobną rozmowę.

Z wykształcenia jest pani flecistką. Jak to się stało, że swoje życie zawodowe związała pani z popularyzowaniem sztuki operowej i młodych artystów?
W latach 2004-2007 byłam zatrudniona w Fundacji Sinfonia Varsovia, gdzie miałam zaszczyt współpracować z wybitnym managerem kultury Franciszkiem Wybrańczykiem. Równocześnie uczyłam gry na flecie w dwóch warszawskich szkołach muzycznych. W 2007 r. otrzymałam z Teatru Wielkiego – Opery Narodowej propozycję przyjścia na rozmowę o pracę. Wahałam się, czy w ogóle przyjąć zaproszenie, lecz wygrał sentyment. Pierwsze kroki w muzykowaniu stawiałam bowiem na tej scenie, w operowym chórze dziecięcym. Jego twórcą i dyrektorem był Władysław Skoraczewski – legendarny wychowawca i edukator wielu pokoleń muzyków, śpiewak operowy, chórmistrz, przedwojenny harcerz i powstaniec warszawski.

W Teatrze Wielkim – Operze Narodowej pracowałam w dziale impresariatu do czasu, gdy dyrektor Waldemar Dąbrowski powierzył mi zadanie budowania Programu Kształcenia Młodych Talentów Akademia Operowa, a następnie kierowania Konkursem Moniuszkowskim.
Jury 12. Konkursu Moniuszkowskiego podczas pracy. Fot. Mirosław Pietruszyński.
Międzynarodowy Konkurs Wokalny im. Stanisława Moniuszki
Powszechnie: Konkurs Moniuszkowski, stworzony w 1992 r. przez Marię Fołtyn, odbywa się co trzy lata w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, która jest jego organizatorem. Dr Irena Eris jako partner 12. edycji wydarzenia przekazała produkty do profesjonalnej charakteryzacji artystów występujących w jego finale.
Najmłodsza finalistka 12. Konkursu Moniuszkowskiego Yuer Ye. Fot. Karpati & Zarewicz.
Beata Klatka
Ukończyła studia na Wydziale Instrumentalnym Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w klasie fletu prof. Elżbiety Gajewskiej oraz studia podyplomowe public relations w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W 2007 r. związała się z Teatrem Wielkim – Operą Narodową, gdzie od 2010 r. kieruje Programem Kształcenia Młodych Talentów Akademia Operowa. W 2012 r. objęła stanowisko dyrektora Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki. Wiosną tego roku została powołana do zarządu Opera Europa – największej na Starym Kontynencie organizacji zrzeszającej teatry operowe, festiwale oraz instytucje związane z operą.

Zobacz także