Sense of Beauty

 
Świat Dr Irena Eris

W imię piękna

Ale też najwyższej jakości, precyzji, niepowtarzalnej historii, tradycji i mistrzostwa w wykonywanym fachu. Od momentu powstania ponad 70 lat temu do dziś stowarzyszeniu marek luksusowych Comité Colbert przyświeca idea szerzenia francuskiej art de vivre – sztuki życia. Co kryje się za tą ideą? Co leży u jej podstaw? Kiedy do tego zaszczytnego grona dołączyła Dr Irena Eris? Odpowiada Bénédicte Epinay, dyrektorka generalna.
Rozmawiała: Iwona Wójcik
 

Ma pani 30-letnie doświadczenie dziennikarskie. Które z umiejętności zdobytych w tym czasie przydają się pani najbardziej w wypełnianiu codziennych obowiązków w Comité Colbert?
Rzeczywiście, spędziłam ponad 30 lat w dziennikarstwie, w tym przez 25 lat miałam możliwość przyglądania się sektorowi marek premium, jego restrukturyzacji, ekspansji międzynarodowej, i analizowania wyzwań, z którymi się mierzył. Jeszcze zanim objęłam kierownictwo w Comité Colbert, znałam już wszystkich ważnych graczy i stałam się ekspertką w tej dziedzinie.

„Z pasją promować, cierpliwie przekazywać i w zrównoważony sposób rozwijać francuskie savoir-faire i kreatywność, aby wnieść nowe poczucie zachwytu”. Czym jest wspomniany w misji, która państwu przyświeca, savoir-faire?
Obrona savoir-faire, inaczej know-how, od samego początku, czyli od momentu powstania stowarzyszenia w 1954 r., stanowiła najważniejszy punkt w jego misji, a jednocześnie podstawę dla całej branży. Pomysł założyciela, Jeana-Jacquesa Guerlaina, polegał na zjednoczeniu wszystkich przedstawicieli francuskiego luksusu – niezależnie od sektora – aby wspólnie chronić ducha francuskiego luksusu i art de vivre. Czegoś, co jest kruche, o co trzeba dbać jak o wspólne dziedzictwo, co należy pielęgnować i przekazywać dalej.

Historia Comité Colbert zaczyna się po II wojnie światowej. Wspomniany już Jean-Jacques Guerlain oraz Lucien Lelong na patrona stowarzyszenia – początkowo niewielkiego komitetu zrzeszającego 15 francuskich firm luksusowych – wybrali Jeana-Baptiste’a Colberta. Był on przede wszystkim zarządcą finansowym Ludwika XIV, ale zakładał też liczne królewskie manufaktury. Które z idei Colberta uważa pani za aktualne również dziś?
70 lat później, mimo że maisons [domy mody i luksusu, przyp. red.] stały się światowymi liderami, wciąż podtrzymują jego przekonanie o tym, że nadrzędna idea, jaką jest promowanie i ochrona wspólnego dziedzictwa, ma większe znaczenie niż ich indywidualne interesy. Jean-Baptiste Colbert miał prosty, ale genialny pomysł na budowanie gospodarki królestwa – wyspecjalizować Francję w produktach najwyższej jakości i przyciągnąć najlepszych z najlepszych rzemieślników. Zakładał więc królewskie manufaktury wytwarzające gobeliny, meble, lustra, tekstylia i jedwab. Ale zrobił też coś więcej. Ponieważ był przekonany, że silna gospodarka wymaga przede wszystkim rozwiniętej kultury, powołał akademie sztuk pięknych, malarstwa i rzeźby, architektury, muzyki oraz nauk ścisłych. A swojemu królowi ofiarował château – pałac w Wersalu. Cud architektury, najpiękniejszy salon francuskich sztuk dekoracyjnych i wspaniałe narzędzie dyplomacji kulturalnej. To wszystko stanowi jego dziedzictwo.

Jakie były najważniejsze zadania Comité Colbert po II wojnie światowej?
Pierwszym celem było stworzenie grupy rzemieślników, bowiem wielu z poprzedniej generacji nie przetrwało wojennej zawieruchy. Drugim – ponowne otwarcie rynków zagranicznych. Ale najważniejszym zadaniem było powołanie kolektywu, w którym można wymieniać się pomysłami i dzielić doświadczeniami.

Comité Colbert przyczynił się do uchwalenia we Francji w 1994 r. ustawy Longuet, której celem było zapobieganie podrabianiu towarów. W jaki sposób dzisiaj próbujecie przeciwdziałać temu procederowi?
Ustawa Longuet z 1994 r. była pierwszym ważnym aktem prawnym dotyczącym walki z podróbkami w branży dóbr luksusowych. Przyczyniła się do zaostrzenia sankcji nakładanych za kopiowanie i – co stanowiło rewolucyjny krok – zgodnie z jej zapisami ochrona luksusu objęła również pochodzenie i know-how, na którym bazuje. Dziś skala wyzwania jest znacznie większa, ponieważ podrabianie i produkcja imitacji stały się zjawiskiem globalnym, spotęgowanym przez media społecznościowe, a także ostatnie amerykańskie podatki nałożone na małe przesyłki. To sprawiło, że działalność sieci przestępczych skupia się w Europie. Musimy więc podejmować działania wzmacniające ochronę własności intelektualnej, zabiegać o nakładanie odpowiednich sankcji, ale także prowadzić działania edukacyjne skierowane do opinii publicznej, konsumentów, dla których kupowanie podróbek i imitacji jest wyrazem sprytu, a nie przestępstwem.
Stoisko Chanel towarzyszące jubileuszowi 60-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Francją a Chinami, Szanghaj 2024.
 

Bénédicte Epinay
Od 2020 r. szefowa Comité Colbert. Funkcję przejęła po Élisabeth Ponsolle des Portes. Jej wcześniejsza droga zawodowa była związana z dziennikarstwem. Karierę rozpoczęła w redakcji „Le Figaro”, później pracowała dla Les Échos – Le Parisien. Posiada dyplom w dziedzinie nauk politycznych i ekonomii. Pod jej przywództwem Comité Colbert angażuje się w działania, które mają zapobiec luce pokoleniowej. Zachęca młodych ludzi do podjęcia pracy rzemieślniczej. Włącza się również w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju oraz łączenia tradycji i francuskiego savoir-faire z nowoczesnymi technologiami.
Dla członków Comité Colbert nadrzędny cel, jakim jest promowanie i ochrona wspólnego dziedzictwa, ma większe znaczenie niż ich indywidualne interesy.
Les Deux Mains du Luxe w Le Grand Palais, 2025.
Jakich argumentów używają państwo, żeby te przedsięwzięcia przyniosły efekt?
Większość konsumentów nie wie, że wybieranie podróbek oznacza wzbogacanie się zorganizowanych grup przestępczych, które zajmują się praniem pieniędzy. Nie wiedzą też, że kupowanie imitacji jest nielegalne, ponieważ stanowi naruszenie praw własności intelektualnej. W przeszłości stowarzyszenie Comité Colbert prowadziło liczne kampanie uświadamiające, często z elementem humorystycznym. Dziś musimy dostosować nasze przekazy do nowej rzeczywistości.

Na czym polega zasada selektywnej dystrybucji, która jest kluczowa zwłaszcza dla branży dóbr luksusowych?
W Unii Europejskiej marki luksusowe mogą stosować systemy dystrybucji selektywnej, co oznacza, że mają prawo wybierać i ograniczać grono detalistów uprawnionych do sprzedaży ich produktów. Muszą jednak ustalić obiektywne, jakościowe kryteria i stosować je w taki sposób, aby nikogo nie dyskryminować. Dla marek luksusowych ta zasada jest kluczowa, ponieważ pozwala chronić wizerunek marki, jakość obsługi oraz ich ekskluzywny charakter, choć w innych okolicznościach ten mechanizm mógłby być uznany za ograniczenie konkurencji.

Sztuczna inteligencja zmienia rynek pracy. Część profesji, które znamy dziś, za kilka lat nie będzie istnieć, ale powstaną nowe. Wydaje się jednak, że rzemiosło jest tym obszarem,
który będzie najbardziej odporny na te zmiany. Jakie zagrożenia i szanse dostrzega pani w tym obszarze?

Nie sądzę, by w bardzo krótkiej, a nawet średniej perspektywie czasowej rzemieślnicy mogli zostać wyparci przez tę technologię. Każdy ich palec musiałby zastąpić osobny inteligentny robot. Proszę sobie wyobrazić złożoność całej dłoni i koordynację, jakiej to wymaga! Oczywiście dziś nie tworzy się biżuterii w taki sam sposób jak 30 lat temu. Technologia laserowa, projektowanie wspomagane komputerowo i druk 3D – wszystkie te rozwiązania skróciły etap prototypowania. Generatywna sztuczna inteligencja prawdopodobnie przekształci również proces twórczy. W jaki sposób? Tego jeszcze nikt nie wie.

Z czego wyniknęła decyzja, żeby do grona francuskich marek przyjąć kilka europejskich firm?
Nie było mnie przy podejmowaniu tej decyzji. Mogę jednak powiedzieć, że od momentu powołania Comité Colbert kieruje nami przekonanie o tym, że razem jesteśmy silniejsi. Głosy firm pochodzących z różnych krajów to inna perspektywa i wiedza, z których możemy czerpać i dzięki nim wzmacniać całą organizację.

W tym zaszczytnym gronie od 2012 r. jest Dr Irena Eris. Co zdecydowało o tym, że marka otrzymała zaproszenie? Jakie jej szczególne cechy zostały docenione w Comité Colbert?
Polska jest silnym krajem w Unii Europejskiej i odwiecznym przyjacielem Francji. Dlatego uznaliśmy za istotne, by wybrać polską markę, która podziela nasze wartości. Dr Irena Eris w naturalny sposób wyłoniła się jako najlepszy kandydat. Nasze pierwsze kontakty były bardzo pozytywne, a szczególnie ujęło nas w niej udane połączenie innowacyjności w dziedzinie kosmetyków z gościnnością. Fakt, że właścicielami są jednocześnie naukowczyni – pani Irena Eris – i przedsiębiorca – pan Henryk Orfinger – był również kluczowy dla naszej branży, łączącej kreatywność z doskonałością w biznesie.

W świecie, w którym wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, a raczej smartfonu, trudno czasem docenić coś, na co trzeba czekać. Rzemiosło wymaga cierpliwości, perfekcji, skupienia, wypracowania relacji mistrz – uczeń. W jaki sposób Comité Colbert zachęca młode osoby do tego, żeby swoją ścieżkę zawodową związały właśnie z rzemiosłem?
Francuski przemysł dóbr luksusowych boryka się z niedoborem rąk do pracy w warsztatach produkcyjnych. Badanie przeprowadzone w 2024 r. oszacowało ten deficyt na 20 tys. rzemieślników. W rzeczywistości 25 proc. z nich ma ponad 55 lat, a tylko 10 proc. jest poniżej 25. roku życia. Istnieje więc pilna potrzeba przyciągnięcia nowego pokolenia młodych ludzi do tych zawodów. Aby osiągnąć ten cel, od 2022 r. staramy się nadać tym zawodom, na co dzień mało eksponowanym, należytą widoczność i stworzyliśmy wydarzenie doradczo-zawodowe Les Deux Mains du Luxe, którego najnowsza edycja właśnie odbyła się w Grand Palais. Wzięło w niej udział ponad 30 tys. odwiedzających – to rekordowa liczba. Tym, co czyni to wydarzenie wyjątkowym, jest fakt, że każdy maison oferuje warsztaty pozwalające sprawdzić własną zręczność. Równocześnie odbywają się konferencje, podczas których rzemieślnicy dzielą się z odwiedzającymi swoją pasją. Obecne są również szkoły zawodowe, które przybliżają konkretne ścieżki kształcenia. Po pięciu edycjach widzimy, że sposób myślenia młodych osób o zawodach rzemieślniczych się zmienia. Dostrzegamy ich większe zainteresowanie, a nawet entuzjazm.

Czym jest Chaire Colbert? Jak wygląda rekrutacja do tego programu? Czego uczą się adepci?
Chaire Colbert została utworzona 15 lat temu we współpracy ze szkołą École Nationale des Arts Appliqués et des Métiers d’Art, aby inspirować nowe pokolenie projektantów do dołączenia do naszych maisons. Program ma formę rocznych studiów magisterskich, podczas których studenci pracują w parach nad rzeczywistymi projektami z naszych maisons, a następnie odbywają sześciomiesięczny staż w jednym z nich. Dziś jest to dobrze znany wśród projektantów program, a nasze maisons co roku zatrudniają wszystkich jego absolwentów.

W jaki sposób Comité Colbert chce przyczyniać się do neutralności węglowej? Jakie są kolejne kroki i największe wyzwania w tym procesie dla branży luksusowej?
Wszyscy nasi członkowie są dziś bardzo zaangażowani w ten proces na każdym etapie cyklu życia swoich produktów i usług. To ogromny krok naprzód, który co roku znajduje potwierdzenie w raporcie na temat zrównoważonego rozwoju oraz uczestnictwie w wydarzeniach branżowych. Ważne jest mówienie o tym w otwarty sposób, ponieważ opinia publiczna często utożsamia luksus wyłącznie z modą i przypisuje nam zanieczyszczanie planety.

Luksus można dziś rozumieć w wieloraki sposób. Coraz częściej jest kojarzony nie tyle z przedmiotami, co z niezwykłymi doświadczeniami. Czy i w jaki sposób marki zrzeszone w Comité Colbert podążają za tym trendem? Inaczej pozycjonują swoje produkty? Dostosowują w jakiejś mierze swoją ofertę?
W coraz bardziej złożonym świecie samo posiadanie przedmiotów nie wystarcza już, by w pełni zaspokoić konsumentów, zwłaszcza młodszych, którzy potrzebują przeżywania emocji i doświadczeń. Sztuka obsługi klienta stała się równie ważna jak sztuka sprzedaży. To nie tyle produkty się zmieniły, co cała otoczka towarzysząca procesowi sprzedaży, który stał się bardziej wymagający.

Co prywatnie zachwyca Bénédicte Epinay? Czym jest dla pani luksus?
Luksus musi być dla mnie formą oczarowania. Może ono przybierać różne formy. Fundamentalny pozostaje poziom mistrzostwa twórcy – kunszt szefa kuchni, muzyka lub tancerza, florysty, jubilera, projektanta czy rzemieślnika. Ich wspólnym mianownikiem jest talent, który w odbiorcach potrafi wzbudzać emocje.
Konferencja prasowa zorganizowana w Nowym Jorku w styczniu 2024 r. z okazji premiery trzeciego raportu Comité Colbert na temat zrównoważonego rozwoju.
​W Unii Europejskiej marki luksusowe mogą stosować systemy dystrybucji selektywnej, co oznacza, że mają prawo wybierać i ograniczać grono detalistów uprawnionych do sprzedaży ich produktów.
Irena Eris z mężem Henrykiem Orfingerem w Sali Lustrzanej w Wersalu podczas uroczystości 60-lecia Comité Colbert, 2014.
Comité Colbert zostało utworzone w 1954 r. przez Jean-Jacquesa Guerlaina. Stowarzyszenie nosi nazwę na cześć Jeana-Baptiste’a Colberta, ministra finansów króla Ludwika XIV, którego istotnym osiągnięciem w XVII w. było stworzenie królewskich manufaktur w celu wzmocnienia gospodarki kraju. Od samego początku misją Comité Colbert było zrzeszanie francuskich domów luksusowych oraz umożliwienie im dzielenia się doświadczeniami i wiedzą. 72 lata później jego członkowie pełnią funkcję zarówno ambasadorów francuskiej sztuki życia, jak i strażników wspólnego savoir-faire oraz dziedzictwa.

W momencie powstania Comité Colbert zrzeszało 15 domów: Baccarat, Cartier, Chaumet, Christian Dior, Christofle, Gelot, Guerlain, Hermès, Hôtel Le Bristol, Hôtel Carlton, Jansen, Lachaume, Paul Portes, Puiforcat i Rouard. Obecnie stowarzyszenie łączy 115 marek i instytucji kultury – od wielowiekowych po te założone stosunkowo niedawno. W 2011 r. po raz pierwszy do tej elitarnej grupy zaproszono zagraniczne marki luksusowe. Dr Irena Eris jest jego członkiem jako jedyna marka z Polski.

Zobacz także