Sense of Beauty

 
Świat Dr Irena Eris

Zwykły projektant

Jasper Morrison
Dobry produkt powinien być prosty, funkcjonalny, skierowany do dużego grona odbiorców i przewidziany na długie lata.

Jasper Morrison to ceniony projektant przemysłowy, który słynie z nieszablonowego myślenia.


Jasper Morrison to jedna z ikon współczesnego wzornictwa przemysłowego. Urodził się w Londynie w 1959 r. Już w dzieciństwie postanowił, że zostanie designerem. Ukończył Royal College of Art i wkrótce po tym założył swoje pierwsze biuro projektowe. Pasjonował się klasykami modernizmu, m.in. Jeanem Prouvé, Le Corbusierem i Eileen Gray. Słynie z nieszablonowego myślenia i od początku jest wierny idei projektowania przedmiotów funkcjonalnych i ułatwiających ludziom życie. Jak mało kto w jego branży pamięta o tym, że każdy z nas potrzebuje raczej normalnego krzesła i stołu, a nie designerskiego konceptu.

Morrisona interesuje więc produkcja masowa, dla jak najszerszego grona odbiorców. Współpracuje z wieloma markami, jak: Magis, Alessi, Camper, Cappellini, Flos, Rado Watch, Rosenthal, Rowenta, Samsung Electronics, Sony Design czy Vitra. Trwałą i cenną współpracę rozpoczął właśnie z firmą Vitra, z którą stworzył dobrze rozpoznawalny fotel Monopod czy słynny Basel Chair oraz serię krzeseł HAL. Każdy projekt Morrisona ma prostą elegancję i nienarzucającą się formę.
„Nie interesuje mnie idea luksusu. Pomysł, żeby cieszyć się z czegoś, co wyklucza innych, jest okropny. Myślę, że luksus to wymysł ludzi, którzy nie znają innego sposobu na cieszenie się życiem niż poczucie wyższości”
– mówi Jasper Morrison. 

„Produkować rzeczy codziennego użytku dla wszystkich. Czynić je raczej lekkimi niż ciężkimi. Generować energię, światło i przestrzeń” – to cel projektanta.


Jego projekty to przedmioty nowoczesne, jednocześnie przyjazne, nieprzekombinowane. Tę filozofię projektowania dzieli z innym wybitnym designerem Naoto Fukasawą. Już dziesięć lat temu obaj stwierdzili, że największy komplement, jaki mogą usłyszeć o swoim projekcie, to „supernormalny”. I tak właśnie zatytułowali wspólną wystawę-manifest, pokazywaną w 2008 r. w Tokio, Mediolanie i Londynie. Był to rodzaj protestu projektantów przeciwko rynkowi designu, który ich zdaniem zatracił związek z rzeczywistymi potrzebami ludzi. Postulowali powrót do korzeni – do relacji człowieka z przedmiotem.

Morrison jest także jednym z przedstawicieli New Simplicity – ruchu, którego celem jest nadanie designowi nowego znaczenia. Zajmuje się wieloma dziedzinami sztuki użytkowej – projektuje meble, oświetlenie oraz akcesoria domowe. Stworzył również nowy system tramwajowy dla Hanoweru. Morrison jest  skromny, tak jak jego projekty. Twierdzi, że trudno mu poprawić to, co ludzkość wypracowała przez wieki. Ale przyznaje, że warto próbować ulepszyć choćby niewiele. Dzisiaj coraz bardziej doceniamy, jeśli meble i przedmioty, których używamy na co dzień, są wygodne, trwałe
i doskonale zaprojektowane.

Zobacz także